Archiwa tagu: Tatry

Droga Orłowskiego VI – Galeria Gankowa

Jedna z najdalszych wycieczek w Tatrach które odbyłem z liną. Po dwóch godzinach marszu dotarliśmy na Polanę pod Wysoką. Biwak. W niedzielę po pobudce o 04:00 rozpoczęliśmy podejście progiem do Doliny Ciężkiej a potem wprost pod ścianę. Po 2 godzinach wędrówki ukazała się północna ściana Ganku.

północna ściana Ganku i przebieg drogi Orłowskiego

Droga została pokonana klasycznie kilka miesięcy przed wybuchem wojny w 1939 roku. Przez długi okres stanowiła szczytowe osiągniecie taternictwa w tym okresie. Orlowski wraz z towarzyszem związani sizalowa lina w pasie i w górskich trepach po kilku próbach i ryzykownych odpadnięciach pokonali tą piękna klasyczna linię.

asekuruje Marcin na stanowisku

asekuruje Marcin na stanowisku

Droga to 300 metrów pionowej ściany rozpisane na 7 – 8 wyciągów wspinania. Począwszy od ziemi po ostatnie metry do Galerii to „równe” V -tkowe wspinanie w litych i estetycznych płytach.

Marcin pomiędzy okapami

Marcin pomiędzy okapami

zacięcie na trzecim wyciągu drogi

zacięcie na trzecim wyciągu drogi

Rysy, panorama ze ściany

Rysy, panorama z drogi zejścia

Gerlach i w dole Dolina Kacza

Gerlach i w dole Dolina Kacza

 

 

 

 

Żabi Mnich drogą Czech – Ustupski IV+/ V

Nie zważając na kiepskie prognozy które zapowiadały burze postanowiliśmy z Marcinem odrobić kolejna lekcję z topografii Tatr i zrobić coś nowego. Padło na ścianę Żabiego Mnicha. Ściana znajduje się w sporej odległości od klasyków Moka takich jak Mnich, czołówka MSW czy Kazalnica.ze szczytu Żabiego Mnicha

Podejście pod ścianę to minimum dwie godziny po osypujących się stromych piargach przeciętych trawersem w gęstej kosówce. Zdecydowanie warto odwiedzić z liną to miejsce. Nie spodziewajcie się wysokich wycen dróg ale zapierających dech widoków na otoczenie Czarnego Stawu i Morskiego Oka. panorama z wierzchołka

Kozi Wierch – FREERIDE i spektakularna gleba na starcie

Kozi PanoramaMiało być bez napinki. Piękny słoneczny dzień i nie trudny zjazd prosto w stronę D5SP. Tego dnia była lawinowa III – ka i nie chcieliśmy zbytnio ryzykować. Całe szczęście śnieg był stabilny i mocno już przewiany. Po pierwszych dwóch skrętach zaliczyłem mało kontrolowany upadek w najbardziej stromej części żlebu. Strach, radość i euforia z pięknej końcówki zjazdu dało mi piekielną mieszankę pozytywnych emocji.

 

Po chwili otrzeźwienia kontynuowałem zjazd w kierunku stawu i słońce zaświeciło jeszcze jaśniej!  Były „śnieżne firany” na dziewiczym śnieżku … wszystko było ! Tylko czemu trwało to tak krótko ?

 

 

 

Osterwa – Via AliNina VI+

Sierpnia 2014 nie zaliczymy do wspinaczkowo udanych. Dzień za dniem, weekend za weekendem w Tarach burze. Zmęczeni studiowaniem zielonych słupków deszczu w prognozach ICM udaliśmy się w Tatry na Galerię Osterwy. Mieliśmy dużo szczęścia – płyty były suche. Gizbern wciągnął wszystkie wyciągi z prowadzenia. Jakoś nie miałem weny. Via AliNina oraz Cesta Horskiej Sluzby VII-. Po zejściu ze ściany lunął deszcz.

Mnich Międzymiastowa za VI z plusem

Klasyczna trzy-wyciągowa droga na północno – wschodniej ścianie Mnicha. Wspinanie w litych płytach i przede wszystkim mnóstwo powietrza. Po usunięciu stałej asekuracji na drodze wszystkie punkty zakładamy samodzielnie z kości i mechaników. Wyjątkiem są stanowiska asekuracyjne wyposażone w punkt do zjazdu.

To był mój trzeci raz na tej drodze, ale za każdym razem robi na mnie niesamowite wrażenie. Po prostu … piękna.

uczestnicy: Paweł Ramatowski i Andrzej Kościelniak 5 lipca 2014

Żleb Szulakiewicza

W zeszłą niedzielę świętą nie wytrzymałem ciśnienia. Efektem śnieżnego nienasycenia była druga próba zjazdu żlebem Szulakiewicza, tym razem próba udana.

Estetyczna linia z pod filara Cubryny do Mnichowego żlebu.

Zazwyczaj bywam uparty. W marcu zeszłego roku uderzyłem do żlebu solo ale spękałem, po odpięciu nart zlazłem z góry rakiem czego w sumie nie żałuję bo śnieg był bardzo twardy i nieudane hamowanie śmierdziało t… pem.

Tym razem było bardzo zacnie. W sumie trudno tą linię nazwać zjazdem natomiast zabawa dostarczyła nam nie mało atrakcji. Śnieg w naszej ocenie był optymalny, na twardą wilgotną warstwę starego sypnął 5 cm świeży opad  przy niewielkim minusie związał i tym samym było i miękko i bezpiecznie. Zjazd sam w sobie nie należy do spektakularnych acz estetyczny,  stromy i słabo eksponowany. Reszta na zdjęciach. Dla tych co nie przybyli i dalej się zastanawiają przesyłam buziaki.

Po wysiłku ciśnienie mi spadło i trzymało mnie do środy, znowu mi wzrasta więc ciąg dalszy z pewnością nastąpi.

Uczestnicy i miejsce: Marcin Wróbel i Andrzej Kościelniak, niedziela 23 lutego bezśnieżnej zimy  2014, Żleb Szulakiewicza TR + 5 50′ 200m

Lodospad Dolina Ciężka 26 marca 2013

Ciężki Lodospad (Český ľad) o wycenie WI3-4+/II  Wypływa progu Doliny Ciężkiej. Lodospad posiada 2 wspinaczkowe wyciągi. Zalecana lina 2x60m. Na miejscu bezpieczne dwa stanowiska. Dojście od obozowiska taternickiego koło Polany pod Wysoką zajmuje około 1 godziny. Uwaga: Przy dużym opadzie śniegu i/lub wysokim stopniu zagrożenia lawinowego podejście żlebem jest zagrożone lawinami.

Link do filmu autorstwa Jacka Nowaka

http://www.youtube.com/watch?v=eZzo9vPDmXY&feature=youtu.be

fot. Wojtek Orlicki