Archiwa tagu: freeride

Mont Blanc – zjazd na nartach północną ścianą

linia zjazdu Mt Blanc

Jest 5 maja startuję na nartach z pośredniej stacji kolejki na Aquile de Midi czyli Plan de l’Aiguille na wysokości 2310 m.  Pierwszy dzień to malowniczy trawers do schroniska Les Grands Mulets 3051m. Po drodze przechodzę przez dwa lodowce Glaciers les Pelerins oraz Des Bossons. Podczas trawersu szczególnie w okolicach zboczy Aquile de Midi uważajcie na spadające kamienie. Tuż poniżej schroniska znajduje się labirynt szczelin i seraków zwany La Jonction gdzie należy asekurować się liną. Podejście od stacji kolejki do schroniska to 740 metrów w pionie i zajęło mi 3h 40 minut.

Schronisko oferuje noclegi lecz zazwyczaj przy dobrej prognozie jest pełne i pozostają nam negocjacje z właścicielami co do miejsca na podłodze.  Część zespołów rozbija namioty pod skalną ostrogą schroniska.

Start na szczyt rozpoczynam o 02:30 nad ranem tak aby teren zagrożony serakami minąć w obie strony jak najwcześniej. Trasa wiedzie przez rówień Petit Plateau. Potem czeka mnie strome podejście zboczami Les Grandes Montees aż do kolejnej kotliny lodowca Le Grand Plateau.

Na wysokości około 3900 stromym podejściem osiągam przełęcz Col Du Dome i skręcam w lewo w kierunku schronu Vallot.

Tuż pod schronem odpinam narty i dalszą część trasy pokonuję pieszo piękną granią Les Bosses.

Na wierzchołku Mont Blanc pojawiłem się o 9:30 po 7 godzinach podejścia. Na szczycie po kilku minutach odpoczynku zapinam narty i zaczynam zjazd lekkim trawersem w prawo. Grań szczytowa ma kompletnie wywiany świeży śnieg.  Jadę po twardej lodowej skorupie którą powoli rozpuszczają promienie słońca.  Docieram do linii seraków widocznych po lewej ręce i zaczynam zjazd  bezpośrednio północną ścianą Mont Blanc. Śnieg staje się miękki z konsystencją gipsu       i jazda staje się przyjemniejsza. Gigantyczne seraki przymuszają do szybkiej jazdy na Grand Plateau szczególnie że część z nich zaczyna nagrzewać słońce. Zjazd na płasień lodowca zajmuje niecałą godzinę.

W południe melduję się w schronisku i po krótkim odpoczynku rozpoczynam powrotny trawers do stacji kolejki Plan de l’Aiguille.

Solowa akcja zajęła mi 2 dni. Z racji krótkiej prognozy nie aklimatyzowałem się i szczyt zdobyłem z marszu. Myślę że nie należy propagować typu rozwiązań. Aklimatyzacja jest wskazana a osoby powinny poruszać się na lodowcu minimum w 2 osobowych zespołach.