Archiwa kategorii: Lato

Droga Orłowskiego VI – Galeria Gankowa

Jedna z najdalszych wycieczek w Tatrach które odbyłem z liną. Po dwóch godzinach marszu dotarliśmy na Polanę pod Wysoką. Biwak. W niedzielę po pobudce o 04:00 rozpoczęliśmy podejście progiem do Doliny Ciężkiej a potem wprost pod ścianę. Po 2 godzinach wędrówki ukazała się północna ściana Ganku.

północna ściana Ganku i przebieg drogi Orłowskiego

Droga została pokonana klasycznie kilka miesięcy przed wybuchem wojny w 1939 roku. Przez długi okres stanowiła szczytowe osiągniecie taternictwa w tym okresie. Orlowski wraz z towarzyszem związani sizalowa lina w pasie i w górskich trepach po kilku próbach i ryzykownych odpadnięciach pokonali tą piękna klasyczna linię.

asekuruje Marcin na stanowisku

asekuruje Marcin na stanowisku

Droga to 300 metrów pionowej ściany rozpisane na 7 – 8 wyciągów wspinania. Począwszy od ziemi po ostatnie metry do Galerii to „równe” V -tkowe wspinanie w litych i estetycznych płytach.

Marcin pomiędzy okapami

Marcin pomiędzy okapami

zacięcie na trzecim wyciągu drogi

zacięcie na trzecim wyciągu drogi

Rysy, panorama ze ściany

Rysy, panorama z drogi zejścia

Gerlach i w dole Dolina Kacza

Gerlach i w dole Dolina Kacza

 

 

 

 

Grań Wideł

IMG_1421 (2)

W zespole z Adamem Leslie i Wojtkiem Orlickim w niedzielę 7 sierpnia 2016 pokonaliśmy Grań Wideł. Była to nasza druga próba na tej drodze. Pogoda tym razem dopisała. Po starcie z budynku kolejki Skalnate Pleso poprzez Kieżmarski Szczyt dotarliśmy po 8 godzinach na wierzchołek Łomnicy. To jedna z najpiękniejszych tatrzańskich grani i bezwzględnie powinna być odnotowana na liście „do zrobienia” u każdego łojanta. Warto zabrać linę 2 x 60m, długie pętle i komplet mechaników. Większość wyciągów pokonaliśmy na lotnej asekuracji ale są co najmniej dwa miejsca gdzie warto założyć standardowe stanowiska. po szczytem Łomnicy

 IMG_1466 (2)

Grań Wideł – podejście pierwsze

Kieżmarski Szczyt Pierwsza próba przejścia Grani Wideł. Pogoda załamała się już na Kieżmarskim Szczycie. Całe szczęście że nie rozpędziliśmy się zbytnio w głąb drogi. Rozsądek Wojtka zwyciężył i wróciliśmy na dół. Pół godziny po rozpoczęciu odwrotu z nieba runęła ulewa.

na grani

Yosemite Valley – El Capitan – The Nose


The Nose

Przygotowania czas zacząć. Temat jest bardzo poważny bo dla wielu wspinających sie The Nose oznacza szczyt marzeń a na pewno kwintesencje wspinania Big Wall.

image

Ta ogromna ściana w Kaligornii oznacza 1000 metrów pionowej ściany, trzy do pięciu dni wspinania, spanie na portalegach i transport pełnego ekwipunku w ścianie. The Nose to nie tylko wspinanie klasyczne ale przede wszystkim hakowka w totalnie powietrznej scianie i praca na przyrządach.image

 

 

Obecnie jestem kompletnie nie przygotowany aby pokonać taka ścianę bo problem nie leży po stronie technicznych zagadnień lecz po prostu psyche.image
Psyche w tej scianie to po prostu podstawa bo jeżeli jej zabraknie to nie masz kompletnie szans aby sprostać wyzwaniu. image

Żabi Mnich drogą Czech – Ustupski IV+/ V

Nie zważając na kiepskie prognozy które zapowiadały burze postanowiliśmy z Marcinem odrobić kolejna lekcję z topografii Tatr i zrobić coś nowego. Padło na ścianę Żabiego Mnicha. Ściana znajduje się w sporej odległości od klasyków Moka takich jak Mnich, czołówka MSW czy Kazalnica.ze szczytu Żabiego Mnicha

Podejście pod ścianę to minimum dwie godziny po osypujących się stromych piargach przeciętych trawersem w gęstej kosówce. Zdecydowanie warto odwiedzić z liną to miejsce. Nie spodziewajcie się wysokich wycen dróg ale zapierających dech widoków na otoczenie Czarnego Stawu i Morskiego Oka. panorama z wierzchołka

Wołowa Turnia drogą Puśkasa VI+ UIAA

Panorama Wołowa Turnia

 

Nigdy wcześniej nie miałem okazji dotrzeć pod tą ścianę która znajduje się raptem 2 godziny marszu od schroniska w Popradskim Plesie. Wołowa Turnia oferuje ładne płytowe wspinanie i prezentuje się doskonale. Fajne rysy, gładkie zacięcie wszystko jest super tylko że krótkie to nasze wspinanie. Było czujnie…. z powodu burzowej prognozy nerwowo rozglądałem się dookoła. No i niestety zły sen się ziścił. Adam na ostatnim wyciągu wspinał w strugach ulewnego deszczu i gradu.

Droga Puśkasa VI + startuje w lewej części ściany. Prowadzi przez 4 krótkie wyciągi. Warto zabrać komplet friendów i zestaw standardowy. Do zjazdów Kominem Puśkasa w centralnej części ściany użyliśmy liny połówkowej 2x60m.

 

 

Hokejka VI+/VII- zachodnia ściana Łomnicy

Prezentowane w internecie opisy drogi nie rozmijały się z prawdą. Hokejka leży w linii spadku wody z kolektora w górnej części ściany. Dzień wcześniej musiało popadać bo kluczowa rysa i ściany wokół były mokre. W trudnościach odpadłem od ściany. Noga „wyjechała” i po 10 metrach lotu zawisłem w przewieszeniu. Przy drugiej próbie przeszedłem już klasycznie. Ładne wspinanie a szczególnie dwa powietrzne wyciągi wokół wspomnianego okapu. Cieszę się że znowu z Adamem związałem się liną.

Wielkie Zacięcie VI+ na południowej ścianie Kieżmarskiego Szczytu

Obrovský kút czyli Wielkie Zacięcie to 500 wspinania na południowej ścianie Kieżmarskiego Szczytu. Droga oferuje 11 wyciągów pięknego i pionowego wspinania w litej skale i jest to jedna z najpiękniejszych dróg w Tatrach w tej klasie trudności. Dolną część ściany do rampy pokonaliśmy drogą Krissaka ” Krisakova Cesta IV+”. W ścianę warto zabrać komplet kości i mechaników bo szczególnie w dolnej części ściany asekuracja jest bardzo uboga. Opisana droga oferuje 5- 6 wyciągów litego wspinania w kominie. Topo drogi Krisaka znajduje się tutaj topo Krisakova Cesta źródło: tatry.nfo.sk

Powyżej rampy mamy 4 krótkie wyciągi w powietrznym i litym zacięciu. Asekuracja ze starych haków oraz własnych kości i mechaników. Atomowe wklejane stanowiska poprawiają komfort asekuracji. Piękna droga która każdemu utkwi w pamięci.

Link do topo Obrovsky Kut źródło: tatry.nfo.sk

Partner i autor większości zdjęć – Adam Leslie.

Mały Kieżmarski Wielkie Zacięcie

 

Puškášova cesta / Stanisławski/ (V) zachodnia ściana Łomnicy

Piękne wspinanie na zachodniej ścianie Łomnicy. Nie spodziewałem się tak litego urwiska. Ogromna ilość zespołów w ścianie na słynnym Hokeju zmusiła nas do zmiany planów. Postanowiliśmy „przewspinać” drogę Puskasa.  Drogę opisaną na sześć krótkich wyciągów udało nam się skrócić do czterech 60 metrowych kawałków.

Na słynną Hokejkę wrócimy już wkrótce.