Kozi Wierch – FREERIDE i spektakularna gleba na starcie

Kozi PanoramaMiało być bez napinki. Piękny słoneczny dzień i nie trudny zjazd prosto w stronę D5SP. Tego dnia była lawinowa III – ka i nie chcieliśmy zbytnio ryzykować. Całe szczęście śnieg był stabilny i mocno już przewiany. Po pierwszych dwóch skrętach zaliczyłem mało kontrolowany upadek w najbardziej stromej części żlebu. Strach, radość i euforia z pięknej końcówki zjazdu dało mi piekielną mieszankę pozytywnych emocji.

 

Po chwili otrzeźwienia kontynuowałem zjazd w kierunku stawu i słońce zaświeciło jeszcze jaśniej!  Były „śnieżne firany” na dziewiczym śnieżku … wszystko było ! Tylko czemu trwało to tak krótko ?